wtorek, 29 grudnia 2015

Rozdział 5

                                              Justin
Stałem oniemiały po tym jak Selena zostawiła mnie napalonego na środku parkietu. Nie rozumiałem jej przecież tanczyliśmy normalnie. Może nie podobam się jej? Pierwsza w życiu laska jaka dała mi kosza.
-Hej bro idziemy załatwić sprawe z Lukiem idziesz z nami?- zapytał z cwanym uśmiechem
-Pewnie Lukas tylko dopije i przyjde do was z resztą chlopaków- oznajmiłem.
Poszedłem szukać chlopaków.
-Ej Marco, Alex, John idziemy szukac Luka musi nam oddac kase za towar.
-Dobra lecimy -powiedzieli na raz chłopacy.
Idąc w strone gdzie mieliśmy spotkać się z Lukasem cały czas zastanawiałem się gdzie poszła Selena co robi i z kim robi.
- Siema chłopaki- powiedział Lukas- Musimy znaleść Luka bo wisi nam hajs za towar a termin miną parę tygodni temu. Musimy go znaleźć i jak nie bedzie miał kasy zabijamy go.
Poszliśmy go szukać ale nigdzie go nie było.
-LUDZIE POMOCY- uslyszeliśmy glos jakiejś laski
-Chłopaki wy idzcie a ja ide z Lukasem zobaczyc co sie stało- rozkazałem chłopaką ruszyliśmy z Lukasem w strone z kąd słychać było krzyki.
-Co sie dzieje?- zapytalem od niechcenia
- Jakaś laska leży  kiblu i sie nie rusza-powiedziala jakaś kurwa wystraszona.
Spojrzałem na tą dziewczyne i oniemiałem. Selena leży pobita na kafelkach.
-LUKAS KURWA PRZYNIEŚ KLUCZYKI I IDZ ODPALAJ SAMOCHÓD TERAZ-krzyknąlem przerażony i wzięłem Sel na ręce
-Z DROGI KURWA NA CO SIE GAPICIE-krzyknąłem jeszcze bardziej wkurwiony staoją i nic nie robią a ona leży tutaj ledwo żywa. Przwcisnąlem sie do samochadu a Lukas odjechał z puskem opon na naszą posiadłość nawet nie zadawał pytań wiedział że na nic nie odpowiem bo jestem raz wkurwiony a dwa zmartwiony.
Kiedy samochód zatrzymał sie pod domem wysiadłem i wziąłem Selene na ręce po czym ruszylem do domu. Wszedłem i odrazu ruszyłem na piętro otworzylem drzwi kopniakiem i położyłem ją na moim łóżku. Zacząłem ją klepać po poluczki i mówić do niej żeby sie obudziła
-Gdzie ja jestem- usłyszałem zaspany głos Seleny
-Spokojnie nic ci nie grozi naprawde już dobrze-powiedziałem spokojnie dotykając jej policzka
- N...nie doty..dotykaj mnie- powiedziała odsuwając sie odemnie i ruszając w strone drzwi ale była zbyt słaba i upadla po pierwszym kroku. Podbieglem szybka i złapałem ją a ona zaczela krzyczeć i szarpać się.
-ZOSTAW NIE DOTYKAJ PRZESTAŃ PROSZE PRZESTAŃ-błagala mnie a łzy splywały jej kaskadami na sukienke
-Hej hej spokojnie nic ci nie zrobie jestes tu bezpieczna. Pamiętasz mnie to ja Justin spokojnie-powiedziałem spokojnie.
- Justin? To ty boże. Odwieź mnie do domu prosze cie ja nie chce tu byc prosze-blagala mnie płacząc
-Selena co się stało powiedz mi pomoge ci naprawde nie masz się co bać- oznajmiłem spokojnie a w duchu aż się grzałem z nerwów.
-Nic chce iść do domu naprawde prosze pozwól naprawde prosze nie chce mieć z wami nic wspólnego dajcie mi spokuj. Czuje sie brudna jestem brudna.CZEMU JA PYTAM SIE CZEMU JA CO POWIESZ MI.
Brudna o co jej chodzi co sie stało nic mi nie mówi a ja się martwie jak nie wiem co sie stalo na tej imprezie ale się dowiem chodzby nie wiem co.
- Selena powiedz ktoś cię skrzywdził? Pomoge ci naprawde.
-ZGWAŁCIŁ MNIE JESTEM BRUDNA TO KURWA WSZYSTKO MOJA WINA KURWA WSZYSTKO JEST MOJĄ WINĄ POMÓŻ MI PROSZE JUSTIN PROSZE.- kzyczała na cały dom aż Lukas zacząl walić w drzwi.
-Lukas nie. Idz z tąd potem porozmawiamy.
-Kto cie zgwałcił powiedz mi spokojnie nic ci nie zrobie-powiedziałem i podeszlem do niej
-Nie nie podchodz. Nie wiem kto nic nie wiem nic nie zrobiłam. Chce do domu prosze zawież mnie tam.
-Dobrze chodz odwioze cie chcesz jakąs bluze albo sie umyć?- zapytałem zmartwiony
-Jak nie sprawie ci kłopotu z miła checią wezme kąpiel- powiedziała cicho- przepraszam nie chce sprawiac kłopotu poprostu odwieź mnie do domu prosze. I zapomnij że mnie kiedykolwiek poznałeś usun mój numer zapomnij pa-powiedziała smutna i wyszła z pokoju. Stałem zdziwiony jej reakcją i nie wiedziałem co mam zrobić. Postanowilem położyć sie na łóżku. Usłyszałem pukanie do drzwi.
-Prosze-powiedziałem od niechcenia
-Hej bro co to była za laska wyszla a w sumie wybiegla z domu jak szalona co jen zrobiłes?- spytał przejety
-Nic chodzi o to że próbowałem jej pomóc i dowiedzieć sie kto ją skrzywdził a ona wyszła.-Kurwa-powiedziałem wkurwiony
-Justin kto to jest?
-Znajoma poznałem ją na portalu nudzilo mi sie i zacząłem do niej pisac potem umuwiłem się z nią na impreze tanczyliśmy ona poszla gdzies i potem już wiesz jak sie potoczyło.
-A co jej się stało czemu byla zapłakana?
-Jakiś kutas ją zgwałcił i pobił była roztrzęsiona i powiedziała że idzie do domu i tyle. Jest Juls w domu?-zapytałe
-Tak dobra spadam pa.
Nawet nie odpowiedziałem tylko odrazu ruszyłem do pokoju Juls.
-Justin kurwa-powiedziała.
Nie dałem jej nic innego powiedzieć tylko odrazy wpiłem jej się w usta. Odwzajemniła pocałunek, zdjełem jej bluzke i spodnie a ona mi koszulk. Zacząłem skladac mokre pocałunki wzdłóż jej szyji jęknęła cicho zdjełem swoje bokserki jej majtki i wszedłem w nią gwałtownie
-JUSTIN-krzyknęla glosno
Poruszałem się w niej szybciej i szybciej. Juls krzyczała na cale gardło z przyjemności. W tym momencie nie obchodzilo mni to że ktoś jest na dole. Poruszylem sie w niej ostatni raz poczym opadłem wykończony na materac i zasnąłem.



                                     Selena

Szłam ulicą bylo późno a ja nie mialam nawet kurtki bylo mi zimno. Doszłam do domu otworzyłam drzwi kluczem i weszłam po czy odrazu skierowałam sie do łazienki. Rozebrałam sie i weszłam do wanny. Syknęłam cicho kiedy ciało zetknęło się z gorącą wodą. Zaczęłam się myć namydliłam ciało i tarłam tak mocno że jak otworzyłam oczy to całe ciało miałam czerwone i szczypało. Zaczęlam płakac czemu zawsze coś takisgo zdarza sie mi dlaczego. Cały czas płakałam. Postanowiłam wyjśc i sie ubrac. Zauwarzyłam że na blacie leży moja stara przyjaciółka. Kiedyś obiecałam sobie że już nigdy nie będe się cięła ale teraz inaczej nie moge. Siadłam n kafelki chwyciłam za żyletke i przejechałm po ręce raz drugi dziesiąty i nie wiem za ktorym razem straciłam przytomność

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz